Fajny pomysł na spędzenie majówki

0

Już za parę dni majówka 🙂 Najbliższa środa staje się małym piątkiem i większość z nas ma wolne. Co by tu porobić, by spędzić miło czas, ale jednocześnie go nie zmarnować? Oczywiście park, koc, książka i piknik (albo grill – co kto woli) brzmią zachęcająco. Ale ja mam dla Was inną propozycję na zagospodarowanie popołudnia:) Co powiecie na wizytę w Muzeum Żywego Piernika w Toruniu?

muzeumpiernika.pl

muzeumpiernika.pl

muzeum zywego piernika Żywe Muzeum Piernika przy ul. Rabiańskiej 9 (ścisłe centrum, bardzo blisko rynku) powstało z prywatnej inicjatywy i jest interaktywną placówką, w której goście aktywnie uczestniczą w procesie wytwarzania pierniczków. Całość warsztatów rozpoczyna się od uroczystego wprowadzenia w sztukę piernikarską. Sam Mistrz odtworzonej piernikarni nadaje uprawnienia do wyrobu toruńskich ciastek, opowiada przy tym ciekawe historie i legendy toruńskie sprawiając, że przyswajanie historii tego pięknego miasta jest nie tylko przyjemne, ale szalenie interesujące. Co jakiś czas pojawia się również postać wiedźmy, która pokazuje gościom przyprawy używane w toruńskich piernikarniach za czasów Kopernika, każdy uczestnik ma okazję poniuchać kardamon, cynamon czy gałkę muszkatołową. Można samemu pomieszać w małych garnuszkach i podotykać składników, które za chwilę trafią do moździerza. Mistrz piernikarski przed przystąpieniem do prac przepytuje turystów z podstawowych informacji dotyczących receptury, tak by mieć pewność, że każdy młody czeladnik nie zbezcześci szlachetnej receptury 🙂 także jedyna słuszna rada to dobrze słuchać wszystkich opowieści, lub już dziś sprawdzić skąd pochodzi miód używany do wyrobu tradycyjnych pierników.

przyprawy do pierników
robienie pierników

Warsztaty praktyczne polegają na wyrobieniu swojego własnego piernika – dla mnie super sprawa, nie dość, że można zobaczyć jak to wygląda od kuchni, to jeszcze zyskujemy bezcenną pamiątkę. Najpierw ktoś z turystów przesiewa mąkę przez wielki sito, oczywiście stylizacje total black odpadają, chyba, że lubimy się troszkę pobrudzić. Potem kolejno dosypujemy przypraw. Czy wiecie, że w produkcji prawdziwych pierników używa się co najmniej 7 przypraw? Oprócz obligatoryjnego składnika – mąki pszenno-żytniej, miodu oraz cynamonu, kluczowe są goździki, imbir, kardamon, gałka muszkatołowa oraz anyż. W dawnych czasach piernik nie kojarzył się nikomu ze słodkim ciastkiem z marmoladą – to były pieprzne (stąd nazwa piernik), korzenne chlebki, które uważano za pełnowartościowy posiłek, a nie deser. Toruń był uznanym miastem handlowym, bogatym i szeroko rozwiniętym. Pierniki były symbolem tego rozwoju, oznaką kontaktów ze światem (przecież zawierał różnorodne, drogie przyprawy) i synonimem luksusu. Często stanowił prezent ślubny, zwłaszcza gdy by pokaźnych rozmiarów i słusznej wagi. Toruńskie pierniki, zwłaszcza tak zwane Katarzynki wypiekane wg tradycyjnej receptury porównywane są do sławnych w całej Europie norymberskich pierników – taki złoty gral o którym mało kto wie.

robienie pierników

Ale wróćmy do naszych warsztatów. Po wyrobieniu ciasta pod bacznym okiem Mistrza ląduje ono w drewnianej skrzyni na kilka tygodni. Na stołach pracowniczych znajdziemy gotowe kulki ciasta, które zrobiła inna grupa przed 6-scioma tygodniami. Wśród drewnianych foremek przedstawiających różne wzory – od serduszek po delfiny, herby Torunia czy rycerzy znajdziemy także wałki, pędzelki, nożyki. Wszystko to co do ukończenia piernika jest potrzebne. Ciasto trzeba odpowiednio wyrobić, od ciepła naszych rąk zrobi się ono bardziej plastyczne i podatne na odcisk wybranego kształtu. Foremkę smarujemy pędzelkiem umoczonym w oliwie i wcześniej rozwałkowany placek przykładamy do drewienka. Dobrze jest troszkę ponaciskać, troszkę przyklepać, ogólnie dobrze wymacać swoje ciasto, tak by wzór dobrze się odbił. Na sam koniec małymi nożykami wycinamy brzegi, i bach – piernik ląduje na blaszce czekając na obróbkę termiczną. Gdy cała grupa ukończy swoje katorżnicze zadanie ciacha wędrują do rozgrzanego pieca na „kilka zdrowasiek”, które odmawiają dwie wytypowane przez Mistrza czeladniczki. Reszta grupy ma czas na zakup pamiątek, obserwację wypieków lub po prostu swobodne rozejrzenie się po piernikarni.

pieczenie pierników
muzeum zywego piernika
Z tradycją spotykamy się tutaj na każdym kroku. Receptura pierników ma ponad 500 lat, narzędzia którymi się posługujemy również są stylizowane na wiek XV/XVI, całe wnętrze urządzone jest w mieszczańskim stylu charakterystycznym dla epoki, na ścianach wiszą ciekawe ilustracje, uwagę przykuwa wielka mapa świata, sama obsługa przyodziana jest również w tradycyjne, renesansowe szaty. Powiedziałabym, że jest tam pięknie i z pewnością chcę tam wrócić. Wizyta kończy się odbiorem swojego wyrobu w papierowej torebeczce.

Wspominałam o możliwości zakupu drobiazgów z Toruniem w tle. Na terenie muzeum jest sklepik z pamiątkami toruńskimi oraz oczywiście piernikami – takimi do jedzenia oraz tylko pamiątkowymi, pięknie zdobionymi. Cena zjadliwych pierniczków jest nieco wyższa niż w sklepach firmowych Kopernika, dlatego jeżeli planujecie większe zakupy to lepiej przejść się do firmowego salonu wyrobów cukierniczych Kopernik (jakieś 200 metrów od muzeum, na ul. Żeglarskiej jest najbliższy punkt).

Podobną rozrywkę znajdziemy również w Domu Mikołaja Kopernika, gdzie oprócz zwiedzania mieszkań wielkiego uczonego możemy także zobaczyć makietę XV wiecznego Torunia oraz wziąć udział w warsztatach piernikarskich na wystawie „Świat Toruńskiego Piernika”. Podczas swojej wizyty w tym pięknym mieście mieliśmy okazję uczestniczyć w obydwu rodzajach warsztatów, te pierwsze (w Muzeum Żywego Piernika) jednak urzekły nas większym luzem w działaniu i podejściu do turystów przez samych przewodników/prowadzących.

Ceny biletów

 

muzeumpiernika.pl

muzeumpiernika.pl

Muzeum Żywego Piernika: koszt jednego biletu to 12 zł, bilet ze zniżką – 9,5 zł.

Pokaz trwa prawie 60 minut, wejścia zaplanowane są na pełne godziny (min. 5 osób), o 16:00 warsztaty realizowane są nawet przy mniejszej ilości chętnych. W naszej grupie było ok. 15 gości, uczestniczyliśmy w zajęciach w piątek, w okolicach godz. 17. Myślę, że zwłaszcza teraz, w sezonie zainteresowania taką atrakcją może być większe, zawsze można zadzwonić do Muzeum i zarezerwować termin.

Dom Kopernika: wystawa „Świat Toruńskiego Piernika” kosztuje 10 zł/bilet normalny. W przypadku ulgi uczniowskiej cena spada do 6 zł. W przypadku zakupu biletów łączonych na pozostałe wystawy bilety tanieją i 3 ekspozycje możemy mieć już za 20 zł/normalny; 15 zł/ulgowy.

Co myślicie o aktywnym wypoczywaniu? Lubicie zwiedzać?

ps. Jeżeli ktoś ma daleko do Torunia, a jednocześnie nabrał smaka na pierniki… to może muffinki piernikowe?

Share.

Leave A Reply