Jak umilić sobie czas podczas choroby – 5 pomysłów na nudę w domu

13

Stało się. Dopadła nas choroba i czujemy się fatalnie. Katar, gorączka, ból mięśni i głowa ciężka jak młot. Jesteśmy chorzy i siedzimy w domu. Cały dzień w łóżku nie napawa optymizmem, pogrążamy się w swoim marazmie i miałczymy jak to nam źle. Czas z tym skończyć i porobić jakieś fajne, miłe, pożyteczne rzeczy. Rozejrzyj się wkoło i zastanów się co jest przez Ciebie zaniedbane, co zostawione na pastwę losu. Choroba to nie skaranie boskie, które zamyka Cię w domu pod kocem. Wykorzystaj czas zwolnienia lekarskiego i zrób to na co zwykle zwyczajnie nie masz czasu.

Powiedziała mądralińska, która w całym swoim dorosłym życiu była RAZ na L4. Przez 3 dni 🙂
nothing to do
1. Domowe spa jest zawsze na propsie. W codziennej bieganinie nie mamy czasu na porządne nakładanie maseczki lub kremu odżywczego. Na etykiecie maski do włosów czytamy, że produkt powinien działać na naszych włosach co najmniej 5 minut by efekt był zadowalający. Przyznajcie się szczerze, kto trzymał taką maskę 5 minut? No właśnie! Czas choroby to czas dbania o siebie. Przyjmujesz lekarstwa, słuchasz się lekarza i robisz sobie domowe spa. Idealny manicure, oczyszczona buzia, lśniące włosy (bo cały tydzień te maski i inne odżywki przepisowo stosujesz) – w takim stanie wracasz do pracy lub szkoły. Brzmi nieźle? To do dzieła!

2. Playstation, gry planszowe lub karciane są również wspaniałym wybawieniem podczas choroby. Sama mam kilka tytułów do nadrobienia. Dodatkowo spędzimy trochę czasu z najbliższymi, bo wiadomo, że najchętniej rywalizuje się w grupie. Więc jeżeli nie jesteśmy skonani i katar oraz inne dolegliwości nie przeszkadzają nam aż tak bardzo, to spędźmy trochę czasu razem. Wspólny seans filmowy też jest fajnym pomysłem.
choroba
3. Seriale, książki, magazyny czekają na Ciebie. Nigdy nie ma idealnego momentu na nadrobienie zaległości w ulubionym serialu lub przeczytanie dawno odłożonej na bok gazety. Czy jest coś przyjemniejszego niż sięgnięcie po fajną lekturę, gdy nie musisz się nigdzie śpieszyć, za to regularnie musisz przyjmować leki. Między jednym, a drugim odcinkiem/rozdziałem możesz pozwolić sobie na chwilę odprężenia. Katar czy uporczywy ból głowy nie będzie taki uciążliwy, jeżeli zajmiesz się czymś przyjemnym. Więc do dzieła, odświeżaj chomika i popatrz, ile odcinków Pamiętników Wampirów jest do nadrobienia.

sileshion.com

sileshion.com

4. Długie spanko to wyśmienity pomysł. Zwłaszcza dla takiego śpiocha jak ja! Celebruje weekendowe poranki z wielkim pietyzmem i zachęcam wszystkich do tego samego. Z racji mojego wieku coraz częściej zauważam, że nie funkcjonuję już tak dobrze jak kiedyś po 5-6 godz snu jakie sobie serwuję. Jestem teraz w fazie wdrażania 8 godzinnego tryby spania w dni powszednie i widzę pierwsze pozytywne efekty. Gdy jesteśmy chorzy nasz organizm jest wyczerpany walką z chorobą. 12 godz. to zdecydowane minimum które powinniśmy spędzić z zamkniętymi oczyma, a jak nas najdzie na poobiednią drzemkę, to nie miejmy wyrzutów sumienia. W chorobie potrzebujemy odpoczynku, a jak powszechnie wiadomo najskuteczniejsza regeneracja ma miejsce właśnie kiedy słodko chrapiemy. Sen to doskonała opcja na walkę z nudą podczas zwolnienia lekarskiego.

5. Ostatni pomysł na zabicie nudy nie jest możne najprzyjemniejszy, ale sprawi Ci dużo satysfakcji, bo porządki zawsze tak działają, że człowiek jest dumny jak paw i jakoś tak bardziej uśmiechnięty. Nie namawiam tutaj do wielkiego sprzątania i wymagających dużych nakładów pracy porządkach. Firany możesz zmienić jak już wydobrzejesz, niekoniecznie musisz skakać po drabinie z gorączką. Jeszcze się coś stanie 🙂 wystarczy że uśmiechniesz się do szafy z ubraniami, która aż prosi się o segregację ubrań. Już dawno planowałaś przecież oddać część szmatek w których nie chodzisz. To jest ten czas, kiedy można wszystko dokładnie przejrzeć, przymierzyć i zdecydować, czy coś się jeszcze przyda czy dostanie ostateczną metkę out. Jak się uporamy z szafą do można jeszcze zajrzeć do szkatułki z biżuterią albo szufladą na wszystko. Układanie papierów, dokumentów albo innych codziennych rzeczy nie zajmie dużo czasy, jest lekką pracą, a satysfakcja z wykonania takiego zadania – murowana.

A jak Wy sobie radzicie z wolnym czasem podczas choroby?

PS. Wszystkie te rady tyczą się tylko i wyłącznie kobiet… bo jak wiadomo mężczyźni…

demotywatory.pl

demotywatory.pl

Share.

About Author

Cześć! Miło Cię tu widzieć. Mam na imię Nina. Całkiem pokaźna książka z przepisami zostanie teraz rozbudowana o inne, równie inspirujące i babskie tematy. Wpadaj, kiedy tylko masz ochotę ugotować coś fajnego, przeczytać szczerą recenzję lub po prostu sprawdzić co się u mnie dzieje. Znajdziesz mnie również na FB, Instagramie oraz Endomondo. Wspominałam już, że tort bezowy z kremem mascarpone długo się przy mnie nie uchowa i nigdy nie odmawiam zakupów?

13 komentarzy

    • Nina Wiśniewska on

      Jeżeli jesteśmy w stanie pracować, to jasne, tak czas leci znacznie szybciej 🙂

  1. Jeśli Cie to pocieszy ja byłam chora okrągły miesiąc! Myślałam, ze ten stan się nie skończy – i jeszcze nie mogłam sobie pozwolić na zwolnienie, więc umieralam w pracy 🙁
    No i jak jednak mogę posiedzieć w domu i jestem chora to trace przytomność i śpię miliard godzin:D

    • Nina Wiśniewska on

      ullllallla to nieźle… współczuję miesięcznej katorgi. Teraz jest już wszystko ok?

  2. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz byłam chora…w sumie mam będę teraz rozkminiać co zrobić z chorobą, kiedy pracuję w domu, może nawet wpis się jakiś z tego urodzi 😀

  3. Coś w tym jest, z tą walką o życie 🙂 U mnie to już przeszłość. W moim przypadku wystarczył dobry wykład na temat wirusów i bakterii i już jest lepiej(wiem jak to działa co tak naprawdę pomaga) + zmiana diety i większa świadomość.

  4. mężczyźni codziennie walczą o życie… no bo on jest taki umierający musi siedzieć przed TV, a śmieci to ni ma kto wyrzucić :p

Leave A Reply